poniedziałek, 3 września 2018

Dzieciaki do maszyn!


Początek roku szkolnego, to w Akademii powrót kreatywnych zajęć krawieckich dla dzieci i młodzieży 
(w wieku 10-14 lat).

 
W trakcie spotkań, dzieci nie tylko nauczą się obsługi maszyny, ale i wykonają przydatne przedmioty codziennego użytku: plecak, kosmetyczkę, piórnik, torebkę, portfel, etui na telefon, a nawet swój własny projekt!

Dlaczego warto zapisać dzieci na nasze zajęcia? Bo nauka szycia pomaga rozwijać zdolności motoryczne! Praca dłońmi, aby odpowiednio utrzymać materiał, czy też precyzyjne posługiwanie się nożyczkami – wpłynie pozytywnie również na zajęcia lekcyjne w szkole. Szycie bardzo pobudza wyobraźnię – prawidłowe łączenie elementów wykroju np. na piórnik, zmusi dziecko do skupienia się na swojej pracy i przemyślenia kolejnych wykonywanych kroków. Szycie jest też świetnym sposobem na naukę wytrwałości i cierpliwości!

Otwieramy zapisy do dwóch grup, a zajęcia startują w środę (26.09) i w czwartek (27.09).

Zapraszamy wszystkie zainteresowane osoby do kontaktu:
Tel.: 726 155 948
Email: agata@akademiadobregoszycia.pl

wtorek, 28 sierpnia 2018

Dni Otwarte w Akademii Dobrego Szycia!


Chciałabym razem z Wami świętować nowy sezon w Akademii Dobrego Szycia! 
Z tej okazji, już na początku września, zapraszam Was na Dni Otwarte w ADS. Przez cały weekend będą odbywały się warsztaty, dzięki którym chciałabym Was poznać i przy okazji zachęcić do odwiedzania naszej pracowni w trakcie kursów.


Poniżej znajduje się harmonogram zajęć, zapisać można się poprzez wiadomość na FB, lub wysłanie maila na adres: agata@akademiadobregoszycia.pl. 

Liczba miejsc jest ograniczona, obowiązuje kolejność zgłoszeń.

Sobota 08.09.2018:
10:00-11:00 –Krawieckie warsztaty kreatywne dla dzieci (10-14 lat).
11:30-13:00 – Sekret szycia tkwi w szczegółach (mini warsztaty prawidłowego wykończenia elementów ubrania).
13:30-15 – Pierwsze spotkanie z maszyną.
15:30-16:30 – Jak prawidłowo zdjąć miarę?
Od 17:00 – Czas na ciasto i pogaduchy…♥

Niedziela 09.09.2018:
10:00-11:00 –Krawieckie warsztaty kreatywne dla dzieci (10-14 lat).
11:30-13:00 – Sekret szycia tkwi w szczegółach (mini warsztaty prawidłowego wykończenia elementów ubrania).
13:30-15 – Pierwsze spotkanie z maszyną.
15:30-16:30 – Jak prawidłowo zdjąć miarę?


Foto: UrbaniZen

wtorek, 21 sierpnia 2018

Idzie nowe...


Przez ostatnie dwa lata prowadziłam dla Was kursy w Akademii, spotykając setki osób. Zużyliśmy kilometry tkanin i nici, wszyliśmy setki zamków, przyszyliśmy dziesiątki guzików i godzinami prasowaliśmy, zaprasowywaliśmy i rozprasowywaliśmy. 


Teraz nadszedł czas na nowy początek: od września przejmuję stery nad Akademią Dobrego Szycia! Już powstaje kalendarz kursów i warsztatów, które na dniach będę Wam przedstawiała! Będzie sporo nowości, które są odpowiedzią na Wasze prośby i zapytania. Mam nadzieję, że się Wam spodobają i dalej będziecie tak chętnie odwiedzać pracownię ADS!
A jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej odwiedzić, to zapraszam Was na Dni Otwarte w sobotę i niedzielę 8. i 9. września. Jutro pojawi się rozpiska zajęć i rozpoczną się zapisy na darmowe warsztaty, którymi mam nadzieję Was zachęcić do szycia!
Trzymajcie kciuki!
Agata

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Czy poznaliście już Wandę?

Drugi poniedziałek sierpnia-kolejna lipcowa sukienka do pokazania!
Dziś chciałabym przedstawić Wam Wandę od Wardrobe by me. 


To wykrój z kopertową górą, dwoma paskami do przewiązania w talii i sześcioma klinami składającymi się na dół tej sukienki. Całość ma w sobie tyle wdzięku i uroku, że nie mogłam się jej oprzeć. A kiedy w Outlecie zobaczyłam ten jersey w pięknej czerwieni-wiedziałam, że stworzy z Wandą idealny duet! No i jak się okazało-nie pomyliłam się!


Uszyłam ją w wersji letniej-bez rękawów, ale w wykroju macie aż pięć długości do wyboru. Mam już też przygotowaną (czyt.: pociętą tkaninę) opcję jesienną, do wysokich kozaków, z długim rękawem i w grafitowym kolorze. Myślę też, że dzięki rękawom i kolorowi, sukienka stanie się bardziej elegancka. Ktoś ostatnio mi powiedział, że ta czerwona wersja jest taka „weselna”-do tej pory się zastanawiam czy była to obelga?;) Ale powiem Wam szczerze, że kiedy tylko zakładam na siebie tę sukienkę-zaczynam się świetnie bawić, prawie jak na weselu! I czuję się w niej rewelacyjnie, a jak śpiewał kiedyś Fisz😉


To bardzo fajna sukienka, jeśli szukacie projektu, który zawsze się uda, zawsze zaowocuje efektem „WOW” i nie będzie wymagał od Was poświęcenia zbyt dużej ilości czasu. Trochę z pazurem, ale też klasycznie elegancka. Z racji tego, że tylko dekolt jest kopertowy, a dół składa się w całości ze zszytych ze sobą klinów-macie duże pole do popisu, jeśli chodzi o łączenie kolorów i wzorów. Możecie miksować kliny, górę z dołem, rękawy i paski-co Wam tylko w Waszej patchworkowej duszy zagra.


Nie był to mój pierwszy wykrój od WBM, mam Wam jeszcze do pokazania inne sukienki i bluzki od nich - ale wszystko w swoim czasie! Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie nawiązała kontaktu z właścicielką firmy-Christiną. Dlaczego o tym wspominam? Bo kilka moich realizacji, doprowadziło do nawiązania współpracy między Akademią Dobrego Szycia, a WBM<3 Dzięki temu, już na dniach, będę mogła Was zaprosić na nasze pierwsze, wspólne warsztaty. Czy znajdą się jacyś chętni?

Stay tuned!




poniedziałek, 6 sierpnia 2018

MAXI lato!

W pięć (wolnych od pracy) poniedziałków lipca, uszyłam pięć letnich ubrań.  Cztery z nich to moje nowe, ulubione sukienki, a piąte… to wyjątkowy rodzynek w postaci męskich szortów, dla mojego męża!
Teraz, przez kolejne poniedziałki sierpnia, chciałabym Wam pokazać to, co wyszło spod mojej maszyny. Pięć rzeczy na cztery poniedziałki? Bez obaw… Dwie sukienki są uszyte na bazie jednego wykroju, więc pojawią się w jednym poście. Co lepsze-pojawią się właśnie dziś!

Na bazie jakiego wykroju? Oczywiście stworzonego przez MimiG dla Simplicity, 8084. Jeśli nie mieliście jeszcze kontaktu z wykrojami tej firmy-zajrzyjcie do mojego poprzedniego wpisu, w którym znalazło się kilka słów wyjaśnień.

Muszę przyznać, że ostatnio dobrze idzie mi wybieranie wykrojów. Trafiają mi się same takie, które nie wymagają wielkich, albo żadnych poprawek, szycie jest szybkie i przyjemne, z efektem WOW na koniec. Tak też było z tymi sukienkami! No może szycie nie było aż tak ekspresowe, bo jest w nich sporo elementów, ale szło jak po maśle! Element po elemencie – nie mogłam przestać szyć i obie sukienki powstały „na raz”, podczas sesji kompulsywnego szycia.



Forma 8084, jest tak uniwersalna, że można z niej uszyć kilka zupełnie odmiennych ubrań, każde na inną okazję. Do pracy, na urlop, na wyjście ze znajomymi, a ja nawet z chęcią ubrałabym ją na czyjś ślub. Zaczęłam od dwóch, ale mam materiały przygotowane na jeszcze dwie kolejne😉

Pierwsza powstała sukienka z żorżety baby blue. Kolor był absolutnym strzałem w dziesiątkę! Jak się później okazało-Oscar de la Renta doszedł do tego samego wniosku 😉Teraz, na lato, jest świeży, ale też elegancki i mocno podkreśla opaleniznę.

Sam wybór rodzaju tkaniny-ma swoje wady i zalety. Największa zaleta? Materiał pięknie się układa, jest lejący, więc świetnie leży nad wiązaniem i ładnie pracuje w ruchu. 


Wada? Pomimo podklejenia, uszycie listwy maskującej guziki, właśnie przez to, że materiał jest tak „lejący”, wymagało trochę więcej skupienia. Ale na koniec dało też sporo satysfakcji. 


Kieszenie muszą być!


Przy kolejnym egzemplarzu postanowiłam sobie trochę ułatwić szycie, ale oczywiście wyszło jak zwykle… 


Tak mnie oczarował wzór, że zapomniałam o tym, że batyst jest jednak sztywniejszy niż żorżeta. A jak to wpłynęło na sukienkę-możecie zobaczyć na zdjęciach. I niestety nie przemyślałam próby pasowania wzoru  na materiale w paski, z kwiatowym raportem nadrukowanym w dużych odległościach. Na całe szczęście sukienka nie jest odcinana w talii, ale jest za to karczek, plisa na guziki, stójka…



Zużycie tkaniny przy próbie pasowania wzrosłoby niemalże dwukrotnie, więc dodając jedynie kilkadziesiąt centymetrów ekstra, postarałam się ułożyć elementy wykroju tak, aby  ewentualnie „rozjechane” kwiaty nie były tym, co rzucałoby się w oczy jako pierwsze. Układanie wzoru układaniem, ale przyznacie, że obok tego materiału nie da się przejść obojętnie? Kupiłam go w prawie hurtowej ilości (sześć metrów), więc powstanie jeszcze koszula do przełamywania jesiennej szarości.


Jest tylko jedna rzecz, której szukam do tej pory: odpowiedni sznurek/tasiemka do wpuszczenia w tunel. Ta biel zbyt mocno się wybija, granat zazwyczaj jest zbyt ciemny, czerwień ma inny odcień... więc póki nie znajdę tego idealnego-zostaję przy bieli. 
A według Was, na jaki kolor powinnam się skusić?


A.















niedziela, 25 marca 2018

Bombowo!


Dziś w Warszawie wiosna! Piękne słońce, przyjemnie ciepło… oby już tak zostało! Bo właśnie z myślą o takiej pogodzie uszyłam sobie nową kurtkę! Yay! Idealnie wstrzeliłam się z czasem!


Na warsztat wzięłam kolejną kopertę Simplicity z mojej (niekontrolowanie) rosnącej kolekcji. Wykrój 8418 to klasyczna bomberka, jak z amerykańskiego liceum: raglanowe rękawy (najlepiej z kontrastującej tkaniny), ściągacze-szczególnie charakterystyczny kołnierzyk, wpuszczane po bokach kieszenie, a do tego ozdobne aplikacje lub sportowe napisy. 



I choć chciałam najpierw uszyć bomberkę z dużym, kolorowym haftem na plecach, to kiedy w Outlecie pojawiła się nowa dostawa tkanin, w kilka minut skompletowałam wszystkie potrzebne materiały.


Przód i tył uszyłam z obłędnego softshellu w ptaki (którego już niewielka ilość dostępna jest tylko stacjonarnie), a rękawy, kieszenie i ściągacze powstały z idealnie pasującej kolorem dzianiny punto. Jeśli chodzi o kolor podszewki, to znalezienie jej zajęło mi najwięcej czasu, bo można ją było dobrać do mnóstwa kolorów znajdujących się na softshellu – a ostatecznie postawiłam na kupon jasnej zieleni.



Jeśli marzy Wam się właśnie tego typu kurtka (albo bluza), ale nie macie pewności, czy poradzicie sobie z szyciem-to ja zapewniam Was, że tak! Poradzicie sobie! Jasne opisy szycia i rysunki, przeprowadzą Was krok po kroku przez (mogłoby się wydawać) najtrudniejsze etapy-wpuszczane kieszenie, wszycie zamka i dodanie podszewki. Mi uszycie tej kurtki zajęło 3 godziny. Ekspresowy projekt z efektem WOW! 



W samym wykroju nie poprawiałam nic. Ale wiem, że jeśli miałabym szyć bluzę (lżejszy materiał, bez podszewki), a nie kurtkę, muszę wybrać o jeden rozmiar mniej. Przy kolejnej wersji, będę też wiedziała o ile tkaniny mniej mam kupić, bo podczas cięcia okazało się, że zostały mi całkiem spore kawałki.

Na kopercie producent zaleca kupić:
-przód i tył: 0,9 m;
-rękawy, kieszenie: 0,9 m;
-ściągacze: 0,5 m;
A zużyłam:
-przód i tył: 0,6 m;
-rękawy, kieszenie: 0,7 m;
-ściągacze: 0,3 m.
Przy tym modelu spokojnie możecie kupować mniej materiałów, a i tak wszystkie elementy Wam się pomieszczą.


T-shirt, który mam na sobie to mój ulubiony wykrój z Ottobre! Mam już takich bluzek siedem, a każda  w innym kolorze, z różnymi wzorami, albo ozdobnymi naszywkami. Szyje się ją w ekspresowym tempie, bo nie trzeba doszywać osobnych rękawków, a jedynie wykończyć pliską. W sam raz do jeansów, świetnie nadaje się pod marynarkę, albo do spódnicy - spróbujcie uszyć - na pewno Wam się spodoba!










niedziela, 11 lutego 2018

Co czytam? Co oglądam? Czego słucham?

Tak często opowiadam swoim kursantkom o tym gdzie szukam wiedzy, nowych inspiracji, ciekawych wiadomości, co czytam, co oglądam, czego słucham - że postanowiłam na ten temat stworzyć kilka wpisów. Jest tego całkiem sporo-źródełka z wiedzą są niewyczerpane, niektóre znane bardziej, inne mniej, a podzielę się z Wami moimi ulubionymi!
Pomyślałam więc, że zacznę od dwóch magazynów, które prenumeruję w formie wirtualnej. Jeden z nich to pewnie szerzej znane Threads, a drugim Seamwork - słusznie kojarzony z Colette.

Foto: Threads

Zaczynając pisać ten tekst, sprawdziłam kiedy rozpoczęłam prenumeratę Threads-okazało się, że pierwszy numer zamówiłam 4 lata temu! Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że to już tyle czasu minęło... Może wynika to z faktu, że gazeta ukazuje się raz na dwa miesiące i nie wyczekuję aż pojawi się w kiosku, tylko dostaję powiadomienie na Ipadzie, a płatność (zupełnie niepostrzeżenie;) ) schodzi z mojego konta.
Gazetę czytam przy pomocy dedykowanej aplikacji-czytanie dzięki niej staje się o tyle łatwiejsze, że w tekście znajdziecie aktywne linki, które bezpośrednio będą Was przenosiły do wybranego artykułu (tytuły tekstów na okładce), wybranego sklepu (reklamy na początku gazety), czy strony WWW, która może uzupełnić poruszony temat. Na ostatnich stronach można natomiast obejrzeć w widoku 360 st. wybrane, prezentowane, opisywane wcześniej ubrania.

Ten magazyn jest naprawdę jedną z moich ulubionych kopalni wiedzy!
 Uwielbiam ich dział z poradami, które podsyłają czytelniczki:

Foto: Threads

Każdy numer dostarczy Wam również informacji o tkaninach: ich produkcji, konserwacji, metodach szycia, wykorzystania do konkretnych projektów. 

Foto: Threads

Mnóstwo pomysłów na dekorowanie ubrań, sposoby ich wykańczania, techniki szycia, sposoby na przerabianie i dostosowywanie formy, właściwe wykorzystywanie maszyny, recenzje wykrojów i… wiele, wiele innych tematów.

Foto: Threads

 Ciężko mi je przytoczyć w jednym zdaniu, ale jeśli szukacie profesjonalnej gazety, która miałaby przy każdym wydaniu pogłębiać Waszą wiedzę – Threads będzie najlepszą inwestycją! Ja za swoją ciągłą prenumeratę, która automatycznie się odnawia – płacę 21,99 zł za numer, co naprawdę wydaje mi się niezbyt wygórowaną ceną. Jeśli nie jesteście pewni, czy to gazeta dla Was, korzystając z aplikacji Issuu, możecie zajrzeć do archiwalnych numerów (za darmo). Starsze wydania (np. z 2001 roku) różnią się trochę tematyką  bo znajdziecie w nich dużo artykułów dotyczących haftu maszynowego i patchworku, a obecna wersja skupia się w 100% na szyciu ubrań. Da to Wam jednak pogląd na samą gazetę i na pewno pomoże przy podjęciu decyzji odnośnie zakupu.
Warto jednak pamiętać, że Threads, to nie tylko gazeta, ale też portal i kanał naYouTube! Na obu znajdziecie niezliczone ilości ciekawych artykułów i filmików z tutorialami. Na zachętę, zerknijcie na artykuł o naprężeniu nici i obejrzyjcie filmik o właściwym prasowaniu
.A teraz wstańcie od komputera, odłóżcie telefon/tablet na bok i zróbcie sobie herbatę, kawę… co kto woli, bo jestem pewna, że odwiedzając Threads pierwszy raz, przepadniecie na naprawdę dłuższą chwilę.

Foto: Seamwork

Jeśli chodzi o Seamwork, to prenumeruję go dopiero od kilku miesięcy. Najpierw szyłam ubrania na bazie wykrojów Colette, stając się zarazem ich fanką, a potem odkryłam wydawany przez nich magazyn. Seamwork, to nie tylko wiedza, podana w odpowiadającej mojej estetyce oprawie, ale także nowe wykroje do każdego wydania. Wykupując „prenumeratę” macie do wyboru  dwie opcje: magazyn z jednym żetonem na do wykorzystania na wykrój, lub z dwoma. Za żetony możecie kupować także wykroje stworzone do poprzednich numerów, bo nie tylko wykupujecie nowe wydania, ale dostajecie również dostęp do tych archiwalnych.
Możecie też sumować swoje żetony, które pozwolą Wam na kupowanie (droższych) wykrojów Colette. I tak np. numer z grudnia 2016 bazuje na dwóch sukienkach: Ida i Willie

Foto: Seamwork

Znajdziecie więc dokładny opis obu, ich rysunki techniczne, sposoby na ich przerobienie i urozmaicenie, porady z jakich tkanin je tworzyć.

Foto: Seamwork

 W jednej z wersji, Ida uszyta jest z aksamitu, więc czeka na Was ciekawy artykuł o samym materiale: jak o niego dbać, jak kroić, jak szyć.

Foto: Seamwork

Ale w ramach inspiracji, w Seamwork przeczytacie też historie ciekawych ludzi, których życie związane jest z modą i szyciem-a to może zawsze dać Wam impuls do działania, tak jak co miesiąc daje mi;)

 jeśli żadna z moich ulubionych propozycji nie przypadłą Wam do gustu – zajrzyjcie jeszcze tutaj:

Czytujecie jakieś krawieckie czasopisma? Dajcie znać jakie, chętnie poznam coś nowego!
Agata

niedziela, 4 lutego 2018

Simplicity 1276 po raz drugi!

W poprzednim poście napisałam Wam kilka słów o modelu sukienki Simplicity 1276, a dziś mogę się pochwalić gotową wersją na mnie!


Przyznam szczerze, że ta sukienka na zbliżający się sezon wiosenny - staje się moją ulubioną! Tak, właśnie ta konkretna, uszyta z połączenia dwóch kolorów (navy oraz emerald) rewelacyjnej dzianiny punto, ale też kolejne które mam zamiar szyć w różnych wariantach kolorystycznych i na krótki rękaw.
I przyznam, że obok wykroju, materiał też był dla mnie miłym zaskoczeniem. Mięsisty, z dodatkiem wiskozy, bardzo przyjemny w dotyku. Choć na początku obawiałam się, że będzie się strasznie mechacił to już po kilku praniach widzę, że nadal ma taką samą formę i kolor jak materiał nawinięty na belkę.
Natomiast świetnie przygotowany wykrój, w zasadzie bez żadnych poprawek pozwolił mi się uporać z uszyciem jej w 3 godziny. Jedynie tył sukienki, zamiast zszyć na wyznaczony 1,5 centymetrowy zapas - zszyłam na 2 centymetry. 


Ze względu na grubość dzianin, postanowiłam zrezygnować z podszewki, a ich elastyczność pozwoliła mi na pominięcie wszywania zamka na plecach. Sukienka nie jest na mnie tak obcisła, jak na zdjęciach Mimi, ale właśnie dlatego czuję się w niej świetnie! 
Dobrze zarysowana talia i kontrastowy karczek wszyty poniżej, ładnie modelują sylwetkę, tak jak i minimalnie zwężający się dół sukienki. 

(Iga, fotograf: Ej, palce Ci prześwitują przez rajstopy...;)

Niby prosta w formie, poprzez kolory tkanin i wszystkie cięcia, staje się na tyle ozdobna, że nawet najmniejsza biżuteria, którą zakładałam wydawała się zbyteczna.


Czy teraz spróbujecie uszyć coś z oooooogromnego katalogu Simplicity? Jaki wykrój najbardziej Wam się spodobał? Powiedzcie, pochwalcie się!

A ja się teraz zastanowię, czy szyć kolejną wersję powyższej sukienki, czy zabrać się za kolejną kopertę, tym razem z serii Amazing Fit - 8528...?





poniedziałek, 29 stycznia 2018

Simplicity 1276 po raz pierwszy!

Zawsze wyjeżdżając poza Polskę, staram się przywozić nowe wykroje w ramach pamiątki. Czasami wybieram gazety, czasami książki, a czasami pojedyncze wykroje w kopertach. Ostatnio jednak pole wyboru zaczyna mi się kurczyć, bo na naszym rynku pojawia się coraz więcej szyciowych nowości.
 I nie jest to wyrzut! Wręcz przeciwnie-ogromnie mnie to cieszy.
Bo na przykład zawsze lubiłam wykroje Simplicity, ale każda szyjąca osoba wie, że ich zdobycie nigdy nie było ani łatwe, ani tanie. A teraz dzięki dziewczynom z Outletu Tkanin mam je wszystkie na wyciągnięcie ręki!

Nie wiem czy już mieliście okazję szyć z tych wykrojów? Bo w katalogu znajdziecie absolutnie wszystko! Ubrania proste do szycia i te wymagające już większego doświadczenia;dla kobiet, mężczyzn i dla dzieci; stroje karnawałowe, akcesoria do domu, zabawki dla dzieci i co sobie tylko wymarzycie. Kiedy pierwszy raz złapałam katalog w sklepie, przeglądałam go przez godzinę. Tydzień później-znowu przez godzinę. Kolejny raz-kilkadziesiąt minut... w tej chwili znam go na pamięć, a kiedy wieczorami kładę się spać - w głowie szyję te wszystkie projekty<3

Ale wracając na ziemię-ciągle w myślach szyć nie mogę, ani całego katalogu nie wyszyję, więc postanowiłam zacząć od sukienki stworzonej dla Simplicity przez Mimi G - amerykańską blogerkę, krawcową, konstruktorkę. A model 1276 jest absolutnie w moim stylu! 

 


Zanim jednak zdecydowałam się na wybór rozmiaru, a co za tym idzie-właściwej koperty, zgodnie z instrukcją porównałam swoje wymiary z tymi, które znalazłam na wykroju.


Ula i Gosia przygotowały dla swoich klientów 4 strony informacji o tym, jak właściwie zabrać się do pracy z wykrojami Simplicity. Dobrze zmierzona sylwetka, właściwie odczytane dane-miara ciała i miara gotowego ubrania, pozwolą na stworzenie świetnie dopasowanych ubrań. 
Wybrana przeze mnie sukienka, sprzedawana jest w dwóch różnie oznaczonych kopertach, podzielonych rozmiarami: H5 (6-14) i U5 (16-24). 
Po prawidłowym zmierzeniu się, wpisałam wszystkie dane w tabelkę z instrukcji i okazało się, że górę sukienki powinnam kroić w rozmiarze 44, a dół w 46. Sprawdziłam  jednak wymiary gotowego ubrania, a wiedząc że szyję z rozciągliwej dzianiny, zdecydowałam się na całość w rozmiarze 44. I to był strzał w dziesiątkę, bo ubranie świetnie leży.

Nie masz pewności czy poradzisz sobie z tym wykrojem(i pozostałymi z kolekcji Mimi)? Nie ma problemu! Zajrzyj na jej kanał na YouTube, gdzie znajdziesz serię filmików z instrukcjami szycia krok po kroku! Możesz je oglądać i zatrzymywać, aby wykonać daną czynność przy maszynie.
 Do tego, w środku koperty (każdego wykroju!) są karty z opisami i obrazkowymi instrukcjami szycia. To co na pewno ułatwia szycie, szczególnie osobom początkującym, to wydruk elementów wykroju. Każdy z nich znajduje się osobno na dużym arkuszu. Nie warto wycinać swojego rozmiaru, aby móc zachować możliwość korzystania z innych (nie zakładam, ze przytyjesz, ale może ktoś z rodziny zapragnie podobnej sukienki?;) ). Jednak czytelność i porządek na arkuszu pozwolą Ci na dokładne przeniesienie elementów sukienki na papier - i pójdzie Ci to zdecydowanie szybciej niż, przenoszenie elementów z zadrukowanego do granic możliwości arkusza Burdy. A do tego zaoszczędzisz sporo czasu, bo w Simplicity macie już gotowy, dodany w druku zapas-5/8 cala.

                                                                                                                                                                   
Jesteście ciekawi mojej sukienki? Też bardzo chciałabym Wam ją pokazać już dziś, ale dopiero na dniach uda mi się zrobić porządne zdjęcia. Najciemniejsza zima od kilkunastu lat, nie sprzyja domorosłym fotografom amatorom. Ale może to i dobrze, bo mogę Was zaprosić na bloga ponownie, już za kilka dni!